Wasze dziecko niedługo rozpocznie uczęszczanie do żłobka, klubu dziecięcego lub dziennego opiekuna. Być może zastanawiacie się, jak poradzi sobie bez was. Może zakładacie, że pierwsze dwa–trzy dni miną trudno, a potem po prostu dziecko się przyzwyczai.
Adaptacja jednak to nie przyzwyczajenie. Adaptacja to stopniowe rozszerzanie przywiązania i budowanie bezpieczeństwa w oparciu o nowe osoby i nowe środowisko.
⏱Jak długo trwa adaptacja w żłobku?
Niektóre dzieci stosunkowo szybko czują się swobodnie w nowym miejscu i płynnie nawiązują relacje z opiekunami. Inne potrzebują znacznie więcej czasu. Nie da się z góry przewidzieć, jak będzie w przypadku waszego dziecka. Warto więc, żebyście wy jako rodzice zadbali o to, aby wasze dziecko miało warunki i czas do stopniowego i bezpiecznego poznawania nowego miejsca i nowych ludzi. Temu właśnie służy adaptacja.
👀Co czeka wasze dziecko?
Rozpoczęcie opieki poza domem to duża zmiana dla małego dziecka. Poznaje ono nowe miejsce, nowych dorosłych i inne dzieci, inny rytm dnia i nowe zwyczaje. Przede wszystkim zaczyna spędzać coraz więcej czasu bez rodziców lub innych bliskich osób. Adaptacja pozwala poznawać tę nową rzeczywistość stopniowo.
🎯Co jest, a co nie jest celem adaptacji?
W adaptacji w żłobku nie chodzi o to, aby dziecko jak najszybciej nauczyło się „wytrzymywać” bez was, ani o to, żeby podczas rozstania nigdy nie płakało. Smutek, protest czy płacz mogą się pojawić i są naturalne. Ważne jest, aby dziecko stopniowo przekonywało się, że także w nowym miejscu jest dorosły, któremu może zaufać, który zauważy jego potrzeby, pomoże mu i pocieszy je, kiedy będzie tego potrzebowało.
👪Dlaczego na początku pobytu dziecko potrzebuje waszej obecności?
Rodzic jest dla małego dziecka „bezpiecznym portem”. Kiedy jesteście w pobliżu, dziecku łatwiej poznawać nieznane miejsce, obserwować inne dzieci, zainteresować się zabawkami i nawiązywać kontakt z opiekunką. Dlatego dobra adaptacja powinna dawać wam możliwość towarzyszenia dziecku w pierwszym okresie. Mówimy o towarzyszeniu fizycznym, czyli w sali, gdzie przebywa dziecko.
W tym czasie opiekunka poznaje dziecko i stopniowo buduje z nim relację. Dziecko z kolei widzi, że jesteście obok, jesteście spokojni i ufacie opiekunce. To pomaga jemu samemu poczuć się przy niej bezpiecznie. Z czasem opiekunka może stać się kolejną ważną osobą, do której dziecko zwraca się po pomoc i od której przyjmuje pocieszenie. Wtedy można rozpocząć krótkie rozstania.
👁Jak może wyglądać adaptacja w żłobku?
Jeszcze przed pierwszym dniem warto poznać opiekunkę, zobaczyć salę i opowiedzieć o waszym dziecku – jak zasypia, co lubi jeść, co je uspokaja, czego nie lubi i w jaki sposób najczęściej pokazuje, czego potrzebuje. Pierwsze wizyty mogą trwać godzinę lub dwie i odbywać się razem z rodzicem. Dziecko może się bawić, ale może też przez dłuższy czas tylko obserwować. Nie trzeba zachęcać go do szybkiego włączania się w życie grupy. Rolą rodzica jest po prostu być obok.
Kiedy dziecko zaczyna czuć się swobodniej i bawi się z opiekunką, można spróbować pierwszego krótkiego rozstania. Na początku możesz wyjść na kilka lub kilkanaście minut. Jeśli dziecko sobie z tym radzi, czas pobytu bez ciebie będzie stopniowo wydłużany. Rekomendujemy, żeby zawsze przed wyjściem uprzedzić dziecko – nie może być zaskakiwane, bo się przestraszy.
Cały proces może zająć kilka dni, ale może też potrwać kilka tygodni. Nie ma jednej właściwej długości adaptacji. Tempo powinno zależeć przede wszystkim od tego, jak radzi sobie wasze dziecko.
🤨A jeśli po trzech dniach nadal jest trudno?
To nie znaczy, że adaptacja się nie udała. Trzy dni to rzadkość. Najczęściej potrzeba co najmniej tygodnia, żeby dziecko uznało żłobek za swoje miejsce.
Pamiętajcie też, że po chorobie czy dłuższej przerwie, a nawet po przedłużonym weekendzie, dziecko może ponownie potrzebować większego wsparcia przy rozstawaniu. Jeśli widzicie, że kolejne rozstania są dla dziecka bardzo trudne, porozmawiajcie z opiekunką. Wspólnie możecie zdecydować, czy warto na jakiś czas skrócić pobyt, wrócić do krótszych rozstań albo zmienić inne elementy planu adaptacji.
😥Co robić, kiedy dziecko płacze przy pożegnaniu?
Sam płacz nie oznacza, że dziecko nie jest gotowe na żłobek albo że dzieje mu się krzywda. Jest jednym ze sposobów wyrażania smutku, złości czy protestu przeciwko rozstaniu. Zwróćcie uwagę przede wszystkim na to, co dzieje się później. Czy dziecko pozwala opiekunce się pocieszyć? Czy szuka z nią kontaktu? Czy po pewnym czasie (po kilku minutach) zaczyna interesować się zabawą i innymi dziećmi? Czy potrafi w placówce jeść, pić i odpoczywać?
Nie wychodźcie ukradkiem, nawet jeśli wydaje się, że pozwoli to uniknąć płaczu. Dziecko potrzebuje wiedzieć, że wychodzicie, i stopniowo zdobywać doświadczenie, że potem wracacie. Pożegnajcie się krótko i spokojnie. Możecie powiedzieć na przykład: „Teraz zostaniesz z panią Anią. Ja wrócę po obiedzie”.
🧸Co możecie zrobić przed rozpoczęciem adaptacji?
Zapytajcie w wybranej placówce, jak wygląda adaptacja – czy możecie być z dzieckiem w grupie, kto będzie się nim przede wszystkim opiekował, kiedy rozpoczynają się pierwsze rozstania i czy tempo adaptacji można zmienić, jeśli dziecko będzie potrzebowało więcej czasu.
Opowiedzcie opiekunce o przyzwyczajeniach i potrzebach waszego dziecka. Jeśli ma ulubioną przytulankę, kocyk lub inny przedmiot, który pomaga mu się uspokoić, zapytajcie, czy może mieć go przy sobie. Jeżeli to możliwe, zaplanujcie pierwsze dni tak, aby nie zakładać od razu całodziennego pobytu dziecka. Przyda się również możliwość wcześniejszego odebrania go, jeśli będzie tego potrzebowało.
🦸♀️Skąd wiadomo, że adaptacja się udała?
Nie po tym, że dziecko nigdy nie płacze przy pożegnaniu. Ważniejsze, że placówka przestaje być dla niego zupełnie obcym miejscem, a opiekunka – obcą osobą. Dziecko nawiązuje z nią kontakt, zwraca się do niej, pozwala jej sobie pomóc i przyjmuje od niej pocieszenie. Zaczyna interesować się otoczeniem, zabawkami i innymi dziećmi, potrafi w placówce jeść, pić i odpoczywać. To znaczy, że ma poczucie bezpieczeństwa w nowym miejscu.
Jeśli macie wątpliwości dotyczące przebiegu adaptacji, nie musicie rozstrzygać ich sami. Porozmawiajcie z opiekunką lub osobą kierującą placówką i wspólnie ustalcie kolejne kroki. Dobra adaptacja nie polega na zrealizowaniu z góry ustalonego harmonogramu, ale na znalezieniu tempa odpowiedniego dla konkretnego dziecka.