Doświadczenie poronienia dotyczy około 15% rozpoznanych ciąż, a mniej więcej jedna na dziesięć kobiet doświadcza w życiu co najmniej jednego poronienia. Warto o tym wiedzieć, bo stając wobec utraty ciąży, możecie wpaść w poczucie osamotnienia i wyobcowania. Tymczasem, mamo i tato, jeśli straciliście ciążę – nie jesteście sami.
📊Statystyki i rokowania
Uzupełnijmy – poronieniem nazywamy zakończenie ciąży przed 22. tygodniem jej trwania (lub przy masie płodu poniżej 500 g). Około 80% poronień zdarza się w pierwszym trymestrze, najczęściej między 6. a 10. tygodniem ciąży. Najczęstszą przyczyną, bo dotyczącą około połowy przypadków, są przypadkowe zaburzenia chromosomalne zarodka, które powstają w chwili zapłodnienia lub tuż po nim i nie da się ich przewidzieć ani im zapobiec. To bardzo ważne, abyście mieli świadomość powszechności takich wydarzeń i faktu, że nie mogliście im przeciwdziałać.
Po 12. tygodniu ciąży ryzyko poronienia wyraźnie spada, a jeśli w badaniu USG widać już bicie serca, szanse na donoszenie ciąży są wysokie.
Utrata ciąży po ukończeniu 22. tygodnia to śmierć wewnątrzmaciczna i zdarza się znacznie rzadziej, bo dotyczy 3 na 1000 porodów. Po jednym poronieniu około 85% kolejnych ciąż jest donoszonych, po dwóch około 75–80%, a po trzech około 65–70%.
😔😠😥Doświadczenie utraty
Strata ciąży oznacza dla was jako potencjalnych rodziców konfrontację z faktem, że wyczekiwane dziecko się nie urodzi, co pociąga za sobą także pożegnanie związanych z nim planów i wyobrażeń o przyszłości. Zarówno kobieta, jak i mężczyzna mogą doświadczać silnych emocji: smutku, rozpaczy, lęku, wrażenia utraty kontroli nad własnym życiem, poczucia niesprawiedliwości, a nierzadko także – poczucia winy.
Nie, nie jesteście winni
Poczucie winy to jedna z najczęstszych reakcji przyszłych rodziców na utratę ciąży. Nasz umysł szuka przyczyny wydarzenia, aby przywrócić sobie złudzenie kontroli. Rozpamiętujemy swoje zachowania, zjedzone posiłki, wykonane treningi.
Powiedzmy jasno – mamo i tato utraconego dziecka, pamiętajcie, że stres, dźwiganie, seks, kawa, podróż czy kłótnia nie powodują poronienia. Nie wywołały go także wasze myśli ani fakt, że na początku ciąży nie byliście pewni, czy chcecie dziecka. Analizowanie przeszłości i „gdybanie” są częścią naszej żałoby i potraktujcie je w ten sposób. Prosimy, nie obwiniajcie siebie samych, siebie nawzajem ani nie odczytujcie milczenia partnera jako braku uczuć. Każdy z nas i każdy z was może doświadczać straty ciąży inaczej.
😢Opłakiwanie przyszłości
Żałoba jest naturalną reakcją na stratę ciąży. Towarzyszą jej trudne emocje, takie jak smutek, złość czy wstyd, a także zmiany w zachowaniu i samopoczuciu – brak apetytu, płacz lub potrzeba poszukiwania dziecka. Relację z dzieckiem zaczynacie budować jeszcze w trakcie ciąży, najsilniej zwykle w trzecim trymestrze, dlatego dla rodziców poronienie czy śmierć wewnątrzmaciczna oznacza utratę realnego dziecka, zwłaszcza gdy wydarzy się w zaawansowanej ciąży.
Emocje w żałobie przychodzą falami, a jako rodzice opłakujecie często i dziecko, i niespełnione oczekiwania rodzicielskie, a czasem także – bliskie więzi. To proces, który trwa i na który warto dać sobie przyzwolenie. Powrót do równowagi nie polega na tym, by jak najszybciej zapomnieć o utracie ciąży, lecz by nauczyć się żyć z tym, co się stało.
🤕Jak możesz pomóc opłakującym rodzicom?
Ogromne znaczenie ma w tym czasie wsparcie otoczenia, w tym personelu medycznego, oraz sposób, w jaki traktuje on rodziców. Tuż po stracie, gdy dominują chaos i szok, mamie i tacie pomaga spokojne wyjaśnienie, co się dzieje i czego można się spodziewać, oraz gotowość do odpowiedzi na pytania. Rodzice powinni też mieć możliwość spotkania z dzieckiem i pożegnania się z nim – poświęcając na to tyle czasu, ile potrzebują. Nie każdy chce z tej możliwości skorzystać, dlatego decyzji tej nie należy narzucać ani traktować jako oczywistej.
Rodzice mają też prawo do pełnej informacji od lekarza o stanie zdrowia mamy i dziecka, możliwych przyczynach straty oraz do rozmowy z psychologiem – po postawieniu diagnozy, po zabiegu lub porodzie, po wypisie ze szpitala oraz przed kolejną ciążą.
😶Tata po stracie
Po doświadczeniu poronienia w rodzinie partnerzy często pozostają w cieniu. Uwaga otoczenia skupia się na osobie w ciąży, a drugi rodzic słyszy zwykle: „Trzymaj się, musisz ją wspierać”, choć także on stracił dziecko i związane z nim plany. Badania pokazują, że u mężczyzn objawy stresu pourazowego, lęku i depresji występują rzadziej niż u kobiet, ale nadal mogą się pojawić.
Wielu ojców przeżywa stratę równie mocno, lecz wyraża ją inaczej – wycofują się, angażują w pracę, przyjmują „rolę silnego” albo reagują zniecierpliwieniem i złością. Różnice te mogą prowadzić do nieporozumień: jedno z was może potrzebować rozmowy, a drugie milczenia, dlatego tak ważna jest bliskość, wzajemna komunikacja i otwartość na potrzeby drugiej osoby. Zarówno mama, jak i tata mają prawo do żalu, wsparcia i rozmowy z kimś spoza domu.
👁️Kiedy zacząć znów starać się o dziecko?
Nie ma jednego momentu, który jest właściwy, by ponownie zacząć starania o dziecko. Medycznie zwykle nie trzeba czekać długo, ale decydować powinna wasza gotowość psychiczna i emocjonalna, a nie kalendarz czy presja otoczenia.
W przypadku kolejnej ciąży niepokój jest zrozumiały – badania wskazują, że kobiety po poronieniu częściej niż inne odczuwają w pierwszym trymestrze lęk związany z ciążą, zwłaszcza gdy następuje ona szybko po stracie. Pamiętajcie jednak, że można jednocześnie się bać i mieć nadzieję, a strach wcale nie oznacza, że wydarzy się coś złego.
🧠Profesjonalne wsparcie
Przeżywanie straty bywa na tyle obciążające, że pomocne okazuje się wsparcie specjalisty. Konsultację z psychologiem, psychoterapeutą lub psychiatrą warto rozważyć, jeśli po kilku tygodniach nadal trudno tobie lub wam funkcjonować (w obszarze pracy, snu, jedzenia), kiedy wracają natrętne obrazy lub koszmary albo kiedy unikacie wszystkiego, co przypomina stratę. Również jeśli przytłacza was poczucie winy lub braku sensu, lęk utrudnia starania o kolejną ciążę albo w waszym związku narasta dystans, warto sięgnąć po profesjonalną pomoc. Gdyby pojawiły się u was myśli, że nie warto żyć, natychmiast zgłoście się po pomoc (psychiatra, pogotowie, telefon zaufania) – to konieczne.
Pamiętajcie, że korzystanie ze wsparcia psychologa, psychoterapeuty lub psychiatry to dowód mądrej troski o siebie i najbliższą osobę. Trzymamy za was kciuki.
📜Uprawnienia i praktyczne wskazówki
Po stracie ciąży kobiecie przysługuje 8 tygodni urlopu macierzyńskiego, liczonych od dnia zakończenia ciąży. Za ten okres wypłacany jest zasiłek macierzyński w wysokości 100% podstawy wymiaru wynagrodzenia. Skorzystanie z tego uprawnienia nie wymaga ustalenia płci dziecka ani wykonywania badań genetycznych. Jeżeli możliwe było sporządzenie aktu urodzenia z adnotacją o martwym urodzeniu, to taki dokument może stanowić podstawę udzielenia urlopu i wypłaty zasiłku. Jeżeli aktu nie sporządzono, wystarczające jest zaświadczenie stwierdzające martwe urodzenie, wystawione na podstawie dokumentacji medycznej.
Zaświadczenie takie może wystawić lekarz specjalista w dziedzinie położnictwa i ginekologii, lekarz odbywający taką specjalizację albo położna. Dokument może zostać wystawiony bez względu na czas trwania ciąży i może obejmować również poronienia.
❤️🩹Śmierć dziecka po porodzie
Jeżeli dziecko urodziło się żywe, ale zmarło przed ukończeniem 8. tygodnia życia, mamie dziecka przysługuje urlop macierzyński do upływu 8 tygodni po porodzie, nie krócej jednak niż przez 7 dni od dnia śmierci dziecka. Jeżeli dziecko zmarło po ukończeniu 8. tygodnia życia, mama ma prawo do 7 dni urlopu macierzyńskiego od dnia śmierci dziecka.
Tata dziecka zatrudniony na podstawie umowy o pracę może skorzystać z dwóch dni zwolnienia okolicznościowego w związku ze śmiercią i dwóch dni urlopu okolicznościowego ze względu na pogrzeb dziecka.
Jako rodzicom przysługuje wam również zasiłek pogrzebowy na pokrycie kosztów pogrzebu.
Pamiętajcie, że gdy czujecie się przytłoczeni i bezradni w doświadczeniu straty, warto korzystać z profesjonalnej pomocy – czy to w zakresie formalnych świadczeń, czy wsparcia emocjonalnego.